sobota, 30 czerwca 2012

~



Pancakes z gruszką, jagodami i cynamonem oraz twarożkiem z syropem jagodowym.
Pear, blueberry & cinnamon pancakes with cottage cheese and blueberry syrup.


Czcijmy wakacje leniwymi śniadaniami, tak szybko odchodzą. :)

wtorek, 26 czerwca 2012

~

Jogurt naturalny z serkiem wiejskim, muesli, kiwi i masłem orzechowym.
Natural yogurt with cottage cheese, muesli, kiwi and peanut butter.

Zaczęłam wątek z Igrzyskami Śmierci, to teraz wypadałoby go skończyć :). Dziś śniadanie w dwóch częściach, bo miałam ochotę na zapiekane, leniwe, ale że byłam umówiona z koleżanką na godzinę 12 w celu wypożyczenia drugiej części trylogii, to musiałam się rano spieszyć i na leniwe śniadanie vel pośniadanie vel drugie śniadanie miałam czas dopiero po powrocie. Tak, dla mnie 12 to wcześnie ;). Szczególnie wtedy, gdy kończę czytać książkę o 3 nad ranem i nie mogę potem przez nią zasnąć.
Tak więc - jeszcze raz gorąco polecam Igrzyska. O W Pierścieniu Ognia nie mogę jeszcze nic powiedzieć, bo przeczytałam dopiero kilkadziesiąt stron, ale póki co nie sądzę, aby ta część była gorsza.
A tak z innej beczki - nie wiadomo, kiedy wychodzi pierwsza część na DVD?

Truskawkowe crumble.
Strawberry crumble.

sobota, 23 czerwca 2012

~




Pancakes z gruszką, bitą śmietaną, sojowym jogurtem waniliowym i poziomkami.
Pancakes with pear, whipped cream, soy vanilla yoghurt and wild strawberries.


Jeszcze nie wracam, dodaję jedynie placki z okazji sylwiowej Naleśnikowej Soboty :).
Dziś zjedzone w towarzystwie książki, która ostatnio doszczętnie mnie pochłonęła. Czytał ktoś?

niedziela, 17 czerwca 2012

~

Sernik, chleb wieloziarnisty z twarożkiem, sojowym jogurtem waniliowym i truskawkami /niestety brak dobrego zdjęcia/.
Cheesecake, multigrain bread with cottage cheese, vanilla soy yogurt and strawberries.

Nic się nie stało! Polacy, nic się nie stałooo! ;)

No cóż, szkoda. Może za 4 lata uda się wyjść chociaż z grupy.

A tymczasem... żegnam się z Wami. Może niedługo wrócę, może nie, ale na razie potrzebuję przerwy.
Cześć :)

piątek, 15 czerwca 2012

~



Pieczona bagietka żytnia z ricottą, masłem orzechowym i jabłkiem duszonym z cynamonem / z ricottą i pieczonymi pomidorami z ziołami.
Oven-baked rye baguette with ricotta, peanut butter and apple stewed with cinnamon / with ricotta and baked tomatoes with herbs.


Wstaję rano i włączam piekarnik. Idę do toalety, a po powrocie wkładam do niego przekrojoną bagietkę oraz pomidora. Piekę parę minut, w międzyczasie ubierając się i pakując zeszyty do plecaka.
Gotowe, mogę jeść. Mam jeszcze 30 minut do wyjścia, spokojnie.
Bo przecież leniwe celebrowanie pysznego śniadania można pogodzić także ze szkołą :).

To już ostatnie dni. Niech już wystawią te oceny... Przynajmniej wuefistka już to zrobiła.
Wywalczyłam 6.
To nic, że musiałam z bolącą kostką poprawić ocenę z siatkówki ;).

czwartek, 14 czerwca 2012

~


Zapiekany owsiany pudding z ricottą, jabłkiem, poziomkami, orzechami i masłem orzechowym.
Oven-baked oat pudding with ricotta, apple, wild strawberries, peanuts and peanut butter.


Bo obudziłam się wcześniej i zachciało mi się takiego śniadania.
A nawet, jakbym się spóźniła na polski, to i tak... przecież są już prawie wakacje ;).

Obiecałam wczoraj, więc dodaję - kolejna piosenka, przy której lubię biegać.
Ale, póki co, czeka na mnie cierpliwie, aż znowu założę adidasy...


video

środa, 13 czerwca 2012

~

Owsianka z mlekiem sojowym, jabłkiem, morelami, pistacjami i cynamonem.
Porridge with soy milk, apple, apricots, pistachios and cinnamon.

A do tego - na później - koktajl.
Zabrany do szkoły.
Do szklanki przelałam tylko do zrobienia zdjęcia, a następnie do butelki po soku jabłkowym o pojemności 330 ml, zakupionej jedynie w celu zabierania do szkoły drugiego śniadania w postaci płynnej.
Dziś: mleko sojowe + banan + kiwi + masło orzechowe + cynamon.

A może słomkę do tego? ;)

Nie ma to jak przechadzać się po szkolnym korytarzu, pijąc przez słomkę koktajl z plastikowej butelki :).

wtorek, 12 czerwca 2012

~



Wypiek owsiano-amarantusowy z bananem, truskawkami, twarożkiem (+ syrop klonowy) i masłem orzechowym.
Quick oat amaranth cake with banana, strawberries, cottage cheese (+ maple syrup) and peanut butter.


Leniwe śniadanie w wolny wtorek. Bo mecz, bo trudny dojazd - więc odwołali nam lekcje.
A po wczorajszej spartakiadzie... przerwa w bieganiu do końca tygodnia.


niedziela, 10 czerwca 2012

~



Chleb razowy i jajecznica z ricottą, pomidorem i bazylią, truskawki.
Wholemeal bread and scrambled eggs with ricotta, tomato and basil, strawberries.

Mam ostatnio problem z wgrywaniem filmów wideo do postów, więc niestety będą to na razie linki. 
Jak obiecałam - piosenka, która doprowadziła mnie do mety - klik :).

A może powinnam powiedzieć - przy której doleciałam do mety ;).

sobota, 9 czerwca 2012

~

Owsianka w słoiku po maśle orzechowym z mlekiem sojowym i gruszką, makowa muffina z czekoladą i orzechami.
Porridge in a peanut jar with soy milk and pear, poppy seed muffin with chocolate and nuts.


Przepraszam za tak późne śniadanie dzisiaj, ale od rana nie miałam internetu.
A tak z innej beczki, to chciałabym podzielić się z Wami piosenką, która pomogła mi przyspieszyć w połowie niedzielnego ćwierćmaratonu, gdy chciał mnie prześcignąć jakiś facet.


Don't stop me now!  - Queen
Teraz nie mogę się od niej oderwać ;) A jutro wrzucę tę, która teraz leci cały czas w radiu, ale dla mnie jest szczególna, bo doprowadziła mnie do mety :)

piątek, 8 czerwca 2012

~



Razowe żytnie naleśniki z twarożkiem i cynamonem / z masłem orzechowym, arbuz.
Wholemeal rye crepes with cottage cheese and cinnamon / with peanut butter, watermelon.

Chyba jestem ostatnio głodna naleśników ;).
Tak jak wczoraj byłam głodna biegania po 3 dniach przerwy. I co z tego wyszło? Ano, pierwsze 15 km wyszło :). Wprawdzie nie z taką prędkością, jaką bym sobie życzyła (7:03 min/km), ale podobno na dłuższych wybieganiach powinno się mieć nawet o ponad minutę wolniejsze tempo, niż przy normalnych biegach (aby przygotować organizm na biegi tłuszczowe). Pocieszam się jednak tym, że gdyby nie częste i długie oczekiwania na pasach (fakt, że wówczas biegam w miejscu, ale żadnego dystansu nie pokonuję dzięki temu), to byłoby lepiej.
W każdym razie z biegu jestem zadowolona, bo ani przez chwilę się nie nudziłam.
I, tak, mam receptę na pokonanie nudy podczas długich wybiegań. Sprawdzone wczoraj: zgubić się ;).
Coś na przyspieszenie i pojawienie się uśmiechu na ustach? Bieg w mieście. Wiem, wiem - alfalt, beton i kurz. Ale w mieście, między ludźmi, wiele się dzieje (a poza tym przygotowuje nas to do biegów ulicznych - tam nie będzie wygodnej, leśnej ścieżki i nikt nie będzie nam schodził z drogi ;)).
Chociaż, szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się, żeby na mój widok turysta (turystów i miejscowych jednak da się rozpoznać) wyciągnął aparat, zrobił mi zdjęcie w biegu, a potem uśmiechnął się w przelocie, jednocześnie chowając sprzęt ;).

czwartek, 7 czerwca 2012

~



Naleśniki z ricottą, bitą śmietaną i jabłkiem duszonym z cynamonem.
Crepes with ricotta, whipped cream and apple stewed with cinnamon.


Nareszcie, 6 dni wolnego.
Przepraszam za wczorajszy brak nowego śniadania, ale w przelocie złapałam to, co pierwsze wpadło mi w rękę, zjadłam z podręcznikiem od historii przed nosem, pojechałam z nim do szkoły i napisałam sprawdzian... co było dla mnie bardziej stresujące, niż wszystkie dotychczasowe sprawdziany z historii razem wzięte. Może dlatego, że uczyć zaczęłam się o godzinie 20 poprzedniego dnia, a historia to zdecydowanie i definitywnie najtrudniejszy dla mnie przedmiot.
Tak więc dziś zabieram się za robienie ciasta na urodziny mamy, bieganie (po trzech dniach przerwy, co też ta szkoła robi z ludźmi... ;)), spotkanie w knajpie z okazji urodzin znajomego (będzie tort!), a jutro od rana sałatki i urodziny mamy...
Lubię takie zabiegane dni :).

wtorek, 5 czerwca 2012

~

Placki z serka homogenizowanego z jabłkiem, czekoladową posypką i masłem orzechowym.
Pancakes made of homogenised natural cheese with apple, chocolate topping and peanut butter.


Jeszcze dwa dni, jeszcze tylko dwa dni... 
Jeszcze dwa dni i będę miała z głowy sprawdziany z biologii, fizyki i historii oraz dzisiejsze 3 kartkówki z matematyki.
Potem zostaną tylko 4 całoroczne sprawdziany z matmy (dzień po dniu), ale to pestka... ;)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

~

Kasza jaglana z gruszką, serkiem wiejskim, gorzką czekoladą malinową i masłem orzechowym.
Millet with pear, cottage cheese, dark raspberry chocolate and peanut butter.

Drugi bieg na 10 km za mną. Czas poprawiony o 8:04 czyli wyszło równiutkie 55 minut (w przeliczeniu na 10 km; trasa miała 10,05 km, więc mój czas końcowy wynosił 55:16).
Jestem zadowolona nie tylko z tej poprawy, ale także z atmosfery panującej podczas biegu, dreszczyku adrenaliny i rywalizacji od startu do mety. W Nadolicach nie ścigałam się z nikim, tam po prostu biegłam, a tu nieustannie kogoś wyprzedzałam lub, oczywiście, ktoś wyprzedzał mnie.
Tym razem pamiątką jest tylko (lub aż ;)) medal za ukończenie biegu, jednak świadomość tak dużego postępu (nawet wieczorami przy idealnej dla mnie aurze pogodowej, gdy chciałam poprawić rekord, nie biegłam dotąd tak szybko!) mi wystarcza. W mojej kategorii wiekowej brało udział 7 dziewcząt, z czego większość była z klubów sportowych. Zajęłam "zaszczytne 4 miejsce", a do podium brakowało mi ok. 1:30 min... No cóż, może za rok, w VI Biegu Koguta, będzie lepiej.
Nie może. Na pewno :).



niedziela, 3 czerwca 2012

~



Ricotta hotcakes z bitą śmietaną i truskawkami.
Ricotta hotcakes with whipped cream and strawberries.


Macie jakieś sprawdzone przepisy na ricottę? Tak ją uwielbiam, ale w tych plackach, na kanapkach, gofrach, naleśnikach już mi się znudziła.
Chodzi mi o takie dania, w których wyraźnie czuć jej smak ;).

sobota, 2 czerwca 2012

~



Makaron z masłem orzechowy, truskawkami i świeżą miętą.
Pasta with peanut butter, strawberries and fresh mint.


Nie ma to jak wyspać się w weekend po męczącym dniu... Do tej pory każdy dzień roboczy nazywałam męczącym, a już szczególnie piątki, ale po wczorajszym określenie męczący dzień nabrało nowego znaczenia. Dowód? Zasnęłam w tramwaju i obudziłam się na pętli, sama w zamkniętym wagonie. Jak bezdomny ;)

piątek, 1 czerwca 2012

~


Omlet biszkoptowy z jogurtem sojowym waniliowym i truskawkami.
Sponge omelette with vanilla soy yogurt and strawberries.


Bo obiecałam Wam truskawki ;).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...