piątek, 31 sierpnia 2012

~

Jajecznica z awokado i rukolą; chleb graham z masłem i ricottą; kawa.
Scrambled eggs with avocado and rucola; graham bread with butter and ricotta; coffee.

Nasza kochana i jedyna królowa Doda powiedziała kiedyś: Lepiej zgrzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło i utrzymywała, że jest to jej życiowe motto.
Ja wolę jednak oryginalną wersję, kiedy w miejscu grzeszenia występuje próbowanie. Chociaż może o ile nie chcę żałować podjętych prób, o tyle chcę uniknąć żałowania, że ich nie podjęłam.
Zagmatwane. To chyba nie będzie moje motto ;).

czwartek, 30 sierpnia 2012

~

Przed treningiem / Before training: 
Razowe ciasto "piegusek" z orzechami włoskimi i brzoskwiniami; woda mineralna z cytryną.
Wholemeal cake with poppy seed, walnuts and peaches; mineral water with lemon.


Tosty z chleba graham z polędwicą drobiową, serem żółtym i pomidorem; sałatka awokadowa z rukolą, pomidorami i oliwą z oliwek; kawa.
Graham sandwiches with chicken loin, cheese and tomato; avocado salad with rucola, tomatoes and olive oil; coffee.

wtorek, 28 sierpnia 2012

~

Kasza pęczak z serkiem homogenizowanym, awokado, czekoladą (mleczną i białą) i cynamonem.
Barley with homogenised cheese, avocado, chocolate (milk and white) and cinnamon.

Wielka porcja, ale takich pyszności się ani nie odmawia, ani nie zostawia :).
Jaką muzykę lubicie najbardziej? Ja do tej pory gustowałam głównie w rocku i muzyce arabskiej, ale ostatnio kolega próbuje mnie uzależnić od reggae i, muszę przyznać, nieźle mu się to udaje ;).

video

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

~




Sałatka z grillowanych brzoskwini z ricottą, rukolą i sosem balsamicznym; koktajl kakaowo-malinowy (na maślance z miodem); chleb graham z ricottą.
Salad made of grilled peaches with ricotta, rucola and balsamic sauce; cocoa-raspberry smoothie (with buttermilk and honey); graham bread with ricotta.

Tak mi wczoraj smakowało, że zrobiłam powtórkę ;).


video

niedziela, 26 sierpnia 2012

~


Dyniowe placki z jogurtem naturalnym, cynamonem i śliwkami.
Pumpkin pancakes with natural yogurt, cinnamon and plums.

Kupiłam pół dyni, natychmiast przerobiłam na puree i oto efekt.
A kupno dyni odbyło się naprawdę ciekawie ;)

Kasjer kasuje pestki dyni. 
Kasjer: Co to jest?
Ja: A jak pan myśli? Dynia.
K: Aha...
Skasował migdały. 
J: To nie są orzechy laskowe.
K: Nie?... A co?
J: Migdały.
Szukał 3 minuty kodu, w końcu znalazł. Skasował brzoskwinie (byłam pewna, że nabije jako jabłka lub inne pomarańcze, ale nie, trafił dobrze ;)). Bierze przepołowioną dynię i pyta, jakby zawstydzony, że nie wie na pewno...
K: To jest arbuz?

Na plakietce miał napisane, że pracuje w tym markecie od 2008 roku. Naprawdę nie wiem jakim cudem ;).

PS
Wczoraj wrzuciłam jadłospis na myset.

sobota, 25 sierpnia 2012

~



Kluski lane na mleku z kakaowymi naleśnikami, awokado i egipską chałwą.
Muggy noodles with milk, cocoa crepes, avocado and egyptian halvah. 

Taka sobie wariacja z ulubionymi produktami ;). Gdyby dodać do tego jeszcze masło orzechowe, czekoladę i ricottę...  

piątek, 24 sierpnia 2012

~



Pizza z ricottą, pieczarkami, szynką, jajkiem, ziołami i świeżą bazylią.
Pizza with ricotta, mushrooms, ham, egg, herbs and fresh basil.

Pieczona rano! Dziś miałam więcej czasu na przygotowanie śniadania (przynajmniej w porównaniu do wczoraj ;)).

czwartek, 23 sierpnia 2012

~


Serek wiejski z awokado i biało-mleczną czekoladą "ritter"; domowy chleb graham z serkiem rumowym i ricottą; kawa.
Cottage cheese with avocado and white'n'milk "ritter" chocolate; homemade graham bread with rum cream cheese and ricotta; coffee.

Okej, to już chyba uzależnienie. Ale jutro sobota, więc będzie coś innego ;).

PS
Faktycznie, przepraszam, jutro piątek ^^

video

środa, 22 sierpnia 2012

~


Domowy chleb graham z ricottą, awokado i przyprawami / serkiem rumowym i siekanymi pistacjami; kawa.
Homemade graham bread with ricotta, avocado and spices / rum cream cheese and chopped pistachios; coffee.

Niedawno nudziłam chałwą, teraz nudzę domowym chlebem i ricottą ;). Cóż poradzę, jak się czegoś uczepię, to nie mogę odczepić...

Co do wczorajszego filmu, to nie zmieniłam zdania i poszłyśmy na Nietykalnych. Bardzo się cieszę z wyboru, świetny film. Momentami wzruszający, jednak bardzo zabawny i właściwie po wyjściu z kina trochę bolały nas mięśnie brzucha ;). Może nie było aż tak, jak opisywano to w internecie (jedna chusteczka starczy na otarcie łez wzruszenia, ale łez śmiechu nie otrze cała paczka), bo łezka nie poleciała ani razu... Jednak w zupełności nie żałuję wyboru i dziękuję Wam, że dzięki Waszym komentarzom go nie zmieniłam :)

wtorek, 21 sierpnia 2012

~


Serek homogenizowany z syropem klonowym i masłem orzechowym; ciasto śliwkowe; maliny.
Homogenised cheese with maple syrup and peanut butter; plum cake.

Buty do biegania wrzucone do szafy, pulsometr do szuflady, stabilizator kupiony i już siedzi na kostce. Boli przy nacisku na śródstopie, a na śródstopie się spada podczas biegania, więc, za radą znajomej, robię sobie przerwę do września, a za chwilę dzwonię do ortopedy; może tym razem przyjmie mniej wcześniej, niż chciał to zrobić 2 miesiące temu (zanim przyszedł dzień wizyty, to ból minął).
Może to tylko naciągnięcie lub naderwanie ścięgna, ale wszyscy mówią, żeby nie lekceważyć, to nie lekceważę...

A z innej beczki, to oglądaliście może film Nietykalni ? Wybieram się dziś na niego z koleżanką, ale jestem dość sceptycznie nastawiona do francuskiej reżyserki. Myślałyśmy jeszcze nad Wrong, Spadaj, tato i Kochanie poznaj moich kumpli, ale pierwszy jest tak dziwny, że aż głupi, a dwa ostatnie wydają nam się trochę mało śmieszne (patrząc na zwiastuny).

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

~



Jogurt grecki z czekoladowymi płatkami "Fitness", egipską chałwą i mrożonymi malinami; domowy chleb graham z ricottą, pieczonymi pomidorami z ziołami oraz bazylią; kawa.
Greek yogurt with "Fitness" chocolate flakes, egyptian halvah and frozen raspberries; homemade graham bread with ricotta, oven-baked tomatoes with herbs and basil; coffee.

Pomidory z własnego ogródka. Najlepsze pod słońcem! 

A w międzyczasie odbyło się... drugie spotkanie bloggerek :). Tym razem z Siaśką - dziękuję za świetnie spędzone sobotenie popołudnie, bo okazało się, że - jak powiedziałaś - łączy nas nie tylko miłość do biegania czy gotowania, ale i wspólne poglądy życiowe, więc tematów do rozmów mamy nieskończenie wiele, przez co czas leci niemiłościernie szybko (czego potrwierdzeniem jest:
Siaśka: Okej, zbieramy się. 

Ja: Już? To która jest godzina?...)

Mamy więc do przegadania jeszcze bardzo dużo (i jeszcze więcej ;)) więc ja także liczę na ponowne spotkanie! :)

niedziela, 19 sierpnia 2012

~



Muffiny malinowo-limonkowe z ricottą; awokado.
Raspberry-lime muffins with ricotta; avocado.

Niecały tydzień temu rozpoczęłam plan treningowy, mam za sobą pierwsze przebieżki, pierwsze tempówki i dzisiaj miało być wybieganie... 10 km, nie jakoś ambitnie dużo (w porównaniu do 15 km z zeszłej niedzieli), ale wolę jednak dodawać dystans powoli, kiedy również ćwiczę tempo.
Piszę, że miało być, bo... kostka spuchła, staw skokowy boli tak, że zaczęłam kuleć, a od kiedy kuleję, to boli jeszcze piszczel. Wspaniale...
Czyżby powtórka z rozrywki?

sobota, 18 sierpnia 2012

~



Serek wiejski z jogurtem naturalnym, naleśnikami, brzoskwinią, świeżą figą i chałwą egipską z orzechami.
Cottage cheese with natural yogurt, crepes, peach, fresh fig and egyptian halvah with nuts. 

Wiem, że jestem nudna z tą chałwą, ale... ona zmienia nawet niemożliwie pyszne śniadania w jeszcze lepsze.
I właśnie się kończy :(

piątek, 17 sierpnia 2012

~


Placki z serka homogenizowanego z mrożonymi malinami i jogurtem.
Pancakes made of homogenised cheese with frozen raspberries and yogurt.

Bo czasami najprostsze = najlepsze... chociaż o tym już wszyscy wiemy ;).

Tylko te maliny mogły nie być zamrożone, bo przez swoją niecierpliwość zamroziłam sobie zęby, język i policzki...

PS
do Biegaczy: ktoś ostatnio w komentarzu zapytał mnie, czy nie miałabym ochoty na sobotnie spotkania BbL (Biegam bo Lubię) we Wrocławiu. Wiecie coś może więcej na ten temat? Niekoniecznie chodzi mi o info prosto z wrocławskich ścieżek, bo wiem, że działa to na terenie całej Polski. Chodzi mi po prostu o informację na czym to polega, tak z pierwszej ręki :).

czwartek, 16 sierpnia 2012

~




Domowy chleb graham z masłem orzechowym, domowym dżemem jabłkowym i cynamonem / ricottą i chałwą egipską / ricottą i masłem orzechowym / serkiem homogenizowanym i białą czekoladą z orzechami "ritter"; gruszka; kawa z mlekiem. 
Homemade graham bread with peanut butter, homemade apple jam and cinnamon / ricotta and egyptian halvah / ricotta and peanut butter / homogenised cheese and "ritter" white chocolate with nuts; pear; coffee with milk.

Bo urozmaicanie życia należy zacząć od urozmaiconego śniadania :). 
Lub takiego, które poprawi Ci humor, gdy pierwsze, co widzisz po wstaniu z łóżka, to stos nowych zeszytów szkolnych...

środa, 15 sierpnia 2012

~


Koktajl (maślanka, maliny, mango), domowy chleb pełnoziarnisty z ricottą i masłem orzechowym.
Smoothie (buttermilk, raspberries, mango), homemade wholemeal bread with ricotta and peanut butter.

Znowu zapomniałam o święcie, ustawowym dniu wolnym od pracy. Znowu nie zrobiłam zakupów, znowu nie mam co robić przez cały dzień, znowu zaplanowałam sobie basen na dokładnie ten dzień, kiedy tego basenu odwiedzić nie mogę.
Jedyne, co może być dla mnie w tej chwili ruchome, to bieganie. Przekładam z jutra na dziś, choć właśnie próbuję sobie wbić do głowy, że biegam we wtorki, czwartki, soboty i niedziele.
Póki co z marnym skutkiem ;). Dziś tempówki. Pierwszy raz.

wtorek, 14 sierpnia 2012

~



Kasza jaglana z serkiem homogenizowanym, gruszką, pistacjami i egipską chałwą pistacjową.
Millet with homogenised natural cheese, pear, pistachios and egyptian pistachio halvah.

Jak ja tęskniłam za taką zwykłą jaglanką z serkiem homogenizowanym, z ulubionym połączeniem gruszki i pistacji... Do tego ulubiona od tygodnia chałwa egipska (znacznie lepsza od tunezyjskiej!) i jestem w niebie. Dajcie mi jeszcze, póki ta chałwa się nie skończy, bo już widać dno pudełka...

Ale nie o chałwie miałam się rozwodzić. Na ostatnim zdjęciu widać książkę, którą wypożyczyłam w Polsce, zawiozłam na wakacje i skończę dopiero teraz, po śniadaniu, bo zostało mi kilka stron. Z tej samej serii czytałam wcześniej jedną, ale nie pamiętam tytułu... też ze "śmiercią" w tytule, też z detektyw Eve Dallas w roli głównej... W każdym razie wypożyczyłam tę pierwszą książkę gdy szukałam trylogii (autorstwa Nory Roberts vel J.D. Robb) o trzech lub czterech kobietach (przyjaciółkach?), z których każda prowadziła swoje (dość skomplikowane, zagmatwane i pełne przygód) życie, ale chyba raz na jakiś czas się spotykały w swoim babskim gronie... W każdym razie książka pisana z humorem, lekka, na lato. Polecona przez chrzestną rok temu, problem jednak w tym, że chrzestna podała mi tytuł po niemiecku, bo w niemieckiej wersji czytała, a ponieważ ja po niemiecku umiem się jedynie przedstawić, to zapamiętanie (i, nie daj Boże, jeszcze przetłumaczenie) tytułu byłoby dla mnie nie lada wyczynem.
Wypożyczyłam więc wówczas pierwszą z 31 książek kryminalnych o Eve Dallas i spodobała mi się, więc wypożyczyłam drugą z tej serii (dla pewności, że nie będę się nudzić w samolocie). Opisuje ona brutalne morderstwo 16 letniej dziewczyny, biegaczki (hmmmm....), problem polega jednak na tym, że sprawca nie zostawił żadnych śladów. Następnie w podobny sposób ginie podobna kobieta i wszystko wskazuje na to, że morderca postępuje według starannie obmyślonego schematu.
I właśnie to ostatnie mnie zaciekawiło, gdy czytałam opis na okładce w bibliotece - lubię książki kryminalne, w których wszystko dzieje się według jednego wzoru.
Wiele razy mi już pomogliście, moja lista "do przeczytania" dzięki Wam się wydłuża, więc może i tym razem się uda... Może jest Wam znana z opisu (dość kiepskiego, no ale...) książka polecona mi przez chrzestną? Albo chociaż kryminał, w którym, jak w Śmierć Cię Pokocha, morderca postępuje według jakiegoś schematu?

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

~


Owsianka z waniliowym mlekiem sojowym, gruszką (w środku), borówkami i pistacjami.
Porridge with vanilla soy milk, pear (inside), bilberries and pistachios.

Miała być waniliowa owsianka z gruszką i pistacjami, ale w ostatniej chwili postanowiłam dorzucić do tego borówki, które miały być tylko dodatkiem i suma sumarum wyszła mi waniliowa owsianka z borówkami i pistacjami, w której zaplątały się rozgotowane kawałki gruszki. Wyszło pysznie, patrząc głównie przez pryzmat mojej nowej miłości do borówek :).

niedziela, 12 sierpnia 2012

~

Jajecznica z kurkami (smażona na maśle); domowa bułka pełnoziarnista (pieczona rano) z ricottą i papryką; kawa.
Scrambled eggs with chanterelle mushrooms (fried on butter); homemade wholemeal roll (baked in the morning) with ricotta and red pepper; coffee.

Sprawdziłam na sobie, czy jajecznica z kurkami faktycznie jest najlepsza na świecie. Jest :)

W razie, jakby ktoś przeoczył (bo parę osób pisało dwa śniadania temu w komentarzach, że czekają na relację z Egiptu), to część pierwszą można znaleźć tutaj. Część druga, a w niej m.in. Izrael - niebawem :).

sobota, 11 sierpnia 2012

~



Placki z serka homogenizowanego z borówkami i czerwonymi porzeczkami.
Pancakes made of homogenised natural cheese with bilberries and red currants.

Zapomniałam wczoraj napisać coś więcej na temat mojej drugiej naleśnikowej soboty w Egipcie, a wiąże się z nią dość ciekawe wspomnienie. Bowiem po naleśnikach zjedzonych 28. lipca liczyłam, że po tygodniu znowu się pojawią. Dla pewności jednak zapytałam o to dzień wcześniej i odpowiedź dostałam twierdzącą, co oczywiście (znając moje szczęście) musiało następnego dnia okazać się nieprawdą. Zapytałam więc kucharza o pancakes, jednak jego angielski był, delikatnie mówiąc, na średnim poziomie. Powiedział "moment" i... znikł na 15 minut. Czekałam, czekałam. No i wyczekałam. Facet przyniósł mi na talerzyku 4 placuszki i powiedział, że to specjalnie dla mnie, a wszyscy inni współtowarzysze w restauracji patrzyli ze zdziwieniem na mój talerz i szukali placków po wszystkich blachach ;).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...