wholemeal french toasts with peanut butter / homemade chicken pie / blue cheese, tomato with spices, black cofee.

Zauważyłam, że ostatnio naprawdę ciężko znaleźć u mnie śniadanie bez nabiału. Wstawiam więc kolejne bez niego w roli głównej ;).
Swoją drogą, chyba wiem po kim to mam. Raz przygotowałam sobie na wiosenny obiad sadzone jajka, młode ziamniaczki z koperkiem i ogromny kubek kefiru. Poszłam do kuchni, by coś jeszcze donieść, a gdy wróciłam... Tina właśnie schodziła ze stołu, wypiwszy go jakieś 0,3 litra.
No to smacznego ;).
Ja jestem istną nabiałoholiczką, mogłabym go jeść w każdej ilość i w każdym posiłku. Moja Kora kefirem by pewnie pogardziła, ale nie zapomnę jak zwinęła całą tabliczkę czekolady z regału :D
OdpowiedzUsuńoddawaj kubek !
OdpowiedzUsuńmam ochotę na 2 kanapkę ;d dobrze ze mam w domu pasztet ; )
też mamy malutkiego czarnego jamniczka miniaturkę, podjadacza strasznego :)
OdpowiedzUsuńno no, czysta rozpusta !
OdpowiedzUsuńja czy Tina? ;)
UsuńPyszne śniadanie, w dodatku naprawdę śliczne zdjęcia:) Mam nadzieję, że wreszcie się odważysz i opublikujesz swoje fotografie:) (swoje- swojego autorstwa rzecz jasna:)
OdpowiedzUsuńPs. Nigdy nie jadłam sera z niebieską pleśnią na kanapkach, zawsze tylko do sosów i innych gorących dań:)
Rewelacyjny i słodki ten Twój piesek :)
OdpowiedzUsuńChciałabym prosić Cię o radę dotyczącą odżywiania. W jaki sposób wrócić z odżywianiem do normalności?
I jeszcze chciałam zapytać. Jaki serek wiejski polecasz, jakiej firmy?
Ja kupuję Piątnicę, Koło i Pilos - wg mnie najlepsze, choć u mnie zawsze wygrywa ten pierwszy. :)
UsuńMi pies kiedyś ukradł schabowego z talerza. :D
OdpowiedzUsuńMuszę namówić mamę na pasztet drobiowy. ;)
schabowy to normalka, u mnie kiedyś Tina wyczyściła wszystkie kieliszki po całonoscnej imprezie ;)
Usuń:D ja też uwielbiam nabiał :D a co do Tiny :P to moja suczka Sara raz zjadła mi cały obiad :D małpa kochana weszła na stół i moje całe spaghetti zniknęło... chyba jej bardzo smakowało hihi
OdpowiedzUsuńMasz ślicznego psiaka!
OdpowiedzUsuńmoj zawsze grzecznie czeka az ktos sie z nim podzieli. siada na krzesle obok i mruga tymi oczyskami. Swoja droga komicznie to wyglada gdy tylko taka mala glowka wystaje (; Powtorze sie, ale piesa przeeeslodka !
OdpowiedzUsuńBez sera plesniowego nie wyobrazam sobie zycia :) Kubeczek uroczy!
OdpowiedzUsuńZ kim przystajesz takim się stajesz :D
OdpowiedzUsuńTinka cudowna! ♥
Ser pleśniowy do tostów, do sałatek, do makaronów, ale żeby tak prosto na kanapce go podać- nie pomyślałabym :D
Śliczny piesio :)
OdpowiedzUsuńtaki wiosenny obiad uwielbiam najbardziej!
OdpowiedzUsuńpyszne tosty, mmm ten domowy pasztet !
Tosty francuskie są świetne :)
OdpowiedzUsuńjeżeli to nie problem wielki, to mogłabys podawać np. ile serka wiejskiego, garście/dwie pistacji/ makaronu na my set of dishes. z góry dziekuję;)
OdpowiedzUsuńTakie podstawowe proporcje mogę dopisywać, ale o dokładniejsze ilości i przepisy proszę pytać tu lub na emmagotuje (szczerze mówiąc, to z ogólnymi pytaniami wolałabym, by kierować się na ten drugi blog, choć tu też oczywiście odpowiem :)).
Usuńale fajny psiak :)))
OdpowiedzUsuń