piątek, 9 listopada 2012

~



Czekoladowy pudding z orkiszowej kaszy manny z awokado, jogurtem greckim i miodem.
Chocolate semolina pudding with avocado, greek yogurt and honey.

Lubię takie sytuacje, gdy po treningu idę w sportowych spodniach, bluzie i butach do galerii handlowej, a wszyscy ludzie w czapkach i płaszczach mają w rękach reklamówki ze świeżo kupionymi ciuchami lub, jeszcze lepiej, hamburgerami. Pojawia się wtedy świadomość, że tyle osób, aby poprawić sobie humor, wydaje pieniądze na (często niezbyt potrzebne) ubrania lub fast foody, podczas gdy mi wystarczy godzinka biegu, która nie dość, że działa za darmo, to jeszcze daje satysfakcję (gdzie jest satysfakcja podczas jedzenia hamburgera?). I mam wrażenie, że bieganie nawet działa skuteczniej, ale to moje subiektywne zdanie ;).
A więc wchodzę do galerii handlowej tylko po to, by skierować się do kiosku i kupić RW. A potem stoję przy kasie z gazetą w jednej ręce, odliczonymi 12 zł. w drugiej, a kasjerka, widząc mój przyspieszony oddech, ze szczerym uśmiechem pyta:
Podać pani coś do picia? 
Miłe :).

27 komentarzy:

  1. Z dodatkiem kakao, czy czekolady? Wygląda pysznie...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt dla Ciebie za czytanie ze zrozumieniem :) Wrzuciłam kostkę gorzkiej czeko do gorącej manny.

      Usuń
    2. tiririri nananana :D

      Usuń
  2. Haha, raz tez mo sie tak zadazylo - zaraz po biegu leciec do teskowego kiosku po RW! <3
    U mnie zakupy dzialaja chyba rownie satysfakcjonująco co bieganie :p i ile endorfin :D

    OdpowiedzUsuń
  3. godzinka biegu?-podziwiam, mi ciężko jest bez przerwy biec 10 minut.Też dziś tak miałam gdy szłam do parku-ludzie gapili się jak na kosmitkę

    OdpowiedzUsuń
  4. mm jak to pysznie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie miłe. :) wysiłek fizyczny autentycznie daje ogromną satysfakcję. świetny pudding.

    OdpowiedzUsuń
  6. Subiektywne zdanie, z którym w pełni się zgadzam ;)
    Właśnie za to jaka jesteś bardzo Cię lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, chciałabym żeby sport (jakikolwiek) sprawiał mi przyjemność, niestety nie lubię niczego, co męczy, przy czym trzeba się choć trochę wysilić, a przy pogodzie panującej na dworze tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co oznaczają hamburgery przy TAKIM pysznym śniadaniu> :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to apetycznie wygląda ,mniam !

    OdpowiedzUsuń
  10. pochłonięta bieganiem!:) pudding czekoladowy, a na dodatek orkiszowy? o mamusiu:D zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale pysznie wygląda i do tego jeszcze z greckim *.*
    no wiesz, jednak niektórzy niestety wybierają hamburgery... przykre, ale prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja się trochę nie zgodzę z twoim zdaniem o fast foodach... bo nie masz czasem tak, że na poprawę humoru zjesz coś słodkiego, albo np. masło orzechowe? inni wolą Hamburgery :D
    Ale ogólnie teoria, że bieganie poprawia humor jest słuszna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawi, ale tylko dlatego, że jedno i drugie jest zdrowe (kupnych słodyczy nie jadam, domowe są zwykle pełnoziarniste). Ubolewam nad tym, że ludziom pomaga jedzenie fast foodów nie dlatego, że TUCZĄ, ale że są niezdrowe i nic dobrego do organizmu nie wnoszą (w przeciwieństwie do takiego masła orzechowego na przykład ;)).

      Usuń
    2. ale oni to lubią i uważam, że raz na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi :D

      Usuń
    3. Możliwe. Ja napisałam tylko, że moim zdaniem lepiej, taniej i zdrowiej jest iść pobiegać, niż pójść na hamburgera do maka ;)

      Usuń
    4. i to mi się bardzo podoba i się zgadzam :D

      Usuń
    5. I tu i tu mamy doczyniena z reakcją chemiczną w mózgu w sumieeee ;)

      Usuń
  13. Miło się Ciebie czyta. :) Wiesz... Wiele ludzi z pewnością Cię podziwia. Ludzie teraz częściej idą na łatwiznę. Przecież zakupy są o wiele prostsze niż wysiłek fizyczny. Oby było więcej takich osób jak Ty.
    Śniadanko wygląda pięknie jak zawsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mmmmmm pyszne! i gdzie hamburgerom do takich śniadań?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. czekałam na tę kaszkę w almie, aż ją przecenią, bo widziałam, że kończyła jej się data ważności, a ona bezczelnie gdzieś zniknęła. ;<

    OdpowiedzUsuń
  16. I tak chyba świadomość społeczeństwa się poprawia jeśli o szkodliwość fast-foodów chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja czerpie przyjemność z jedzenia, ale napewno nie z hamburgera. Masz całkowicie rację - zdecydowanie sport daje najwięcej rzeczy (no, jest obok paru).
    Nigdy nie próbowałam puddingu, ani kaszy manny, muszę jak najszybciej nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  18. Żaden wysiłek fizyczny(choć ostatnio zaczęłam regularnie i porządnie marszobiegać nie tylko w szpilkach ale i w dresie i adidasach po parku w ramach poprawiania nastroju) czy to seks czy bieg czy fitness czy clubbing czy bieganie w szpilkach by w 15 minut dojść na uczelnie gdzie idę zazwyczaj koło 20-25 w danych butach- nie dadzą mi tyle satysfakcji co porządne ciuchowe szaleństwo. Niestety. Zakupoholizm.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie, będzie mi bardzo miło. :)
Anonimowych użytkowników proszę jednak o podpisywanie się.
Uprzedzam też, że komentarze są moderowane, a te obraźliwe nie będą akceptowane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...