Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

~

Placki owsiane z wędzonym łososiem, twarożkiem i szpinakiem.
Oat pancakes with smoked salmon, cottage cheese and spinach. 

Zdjęcie może mało przedstawiające poszczególne składniki śniadania, ale robione na szybko przy pierwszych promieniach słońca i już zabieram się za powtórkę na dwa sprawdziany. Wy zaczynacie maturę matematyczną o 9, ja w tej samej chwili sprawdzian z rozszerzonej fizyki z grawitacji, a na następnej lekcji z polskiego - będzie Gloria victis ;). Także dziś życzę powodzenia nie tylko maturzystom, ale także samej sobie. Jestem z Wami telepatycznie na matmie, trzymam kciuki i naprawdę... chętnie zamieniłabym się miejscami. :(

czwartek, 11 kwietnia 2013

~



Sushi z łososiem, awokado i serkiem philadelphia, podane z sosem sojowym i wasabi, kiełkami oraz marynowanym imbirem; saki (z łososiem).
Sushi with salmon, avocado and philadelphia cheese, served with soy sauce and wasabi, sprouts and marinated ginger; saki (with salmon). 

11. kwietnia będę przez chwilę we Wro, poświęcisz dla mnie szkołę? 

Co za pytanie ;) Sylwia nawet nie próbowała mnie namawiać, nie musiała. A ponieważ było to tylko 1.5 godziny, to... dzień wcześniej ogarnęłam, gdzie będzie najbliżej i jak tam dojść*, i czy jest tam coś ciekawego do jedzenia.
Jest - 77 Sushi.


Polecam tę sieć ze względu na pyszności tam serwowane (sushi i algi morskie jadłam po raz pierwszy w życiu, Sylwia zresztą też ;)), a tę konkretną restaurację w Arkadach Wrocławskich - dzięki miłej obsłudze.
Nasza wizyta zaczęła się od wybrania stołu, otwarcia karty i myślenia... długiego myślenia przerywanego śmiechem i niezwiązanymi z niczym: maki, uramaki, saki... aha.






Po 5 minutach podszedł kelner i zaoferował pomoc, odmówiłyśmy. Po jakimś czasie podszedł po raz drugi:

K: Mogę przyjąć zamówienie? 
Ja: Nie, na razie jeszcze nie... wie pan, pierwszy raz przyszłyśmy na sushi. 
K: Właśnie widzę ;) Mogę zaproponować...

No właśnie. Dostałyśmy na próbę po talerzyku alg morskich w świetnym lekkim sosie, którego niestety w żaden sposób nie umiem scharakteryzować oraz talerz maków z łososiem, awokado i serkiem philadelphia. Do tego trochę sosu sojowego, wasabi, marynowanego imbiru i po jednym saki (dobrze odmieniłam?), a calości dopełniły specjalne pałeczki dla początkujących. I całe szczęście, bo byłby problem...
To miała być tylko przystawka, którą od razu obydwie sfotografowałyśmy (jakby dla kelnerów nasze zdezorientowanie nie było wystarczającym powodem do śmiechu...), jednak okazało się tak sycące, że poprosiłyśmy o rachunek (który, nawiasem mówiąc, także nas mile zaskoczył ;)).
Także polecamy, polecamy ^^


Algi morskie.
Seaweed.

*Z serii historii z życia dobrze obeznanej w swoim mieście Wrocławianki: wychodząc z dworca PKP widzimy wieżę galerii Sky Tower, kiedyś Emma widziała jeszcze kawałek Arkad Wrocławskich. Kiedyś, bo dzisiaj jakoś nie widziałam, co usprawiedliwiałam tym, że jakiś budynek musiał nagle wyrosnąć na drodze od dworca do Arkad i złośliwie przesłania mi widok. Sylwia się śmiała, mi było głupio, a potem wróciłam do domu, przez przypadek zobaczyłam mapę satelitarną, która była ostatnio uaktualniona kilka miesięcy temu i co? Ano, róg najbardziej wysuniętego budynku wtedy był w budowie, a właściwie dopiero powstawał dopiero szkielet. W tej chwili prace są zakończone, więc taka sytuacja ^^
Niemniej jednak i tak powinnam tam umieć trafić. Nieważne...

niedziela, 17 lutego 2013

~



Pancake dyniowy z jogurtem greckim i wędzonym łososiem.
Pumpkin pancake with greek yogurt and smoked salmon. 

Zaczynam filozofować, więc jest już ze mną źle. ;)
Co gorsze: niepewność i ciągła nadzieja czy pewność będąca kubłem zimnej wody (wylanym na głowę)?

sobota, 2 lutego 2013

~


Wafle ryżowe z wędzonym łososiem i jajecznica z awokado.
Rice waffles with smoked salmon and scrambled eggs with avocado. 

Bomba białkowa z olbrzymią ilością nnkt ;)
Już zapomniałam, jak bardzo kocham wafle ryżowe ♥


 

Najlepszy utwór z nowej płyty, zdecydowanie!

piątek, 1 lutego 2013

~



Paprykowe pancakes z serkiem homogenizowanym i wędzonym łososiem.
Pepper pancakes with quark and smoked salmon.

Lubię wytrawne placki. Szkoda, że o tym nie pamiętam i przypominam sobie, gdy data jednego z typowo wytrawnych produktów, znajdujących się w mojej lodówce, z zawrotną prędkością dobiega końca.

Jeśli macie do mnie jakiekolwiek, dowolne pytania, proszę o zadawanie ich nie tutaj, lecz na popularnym ostatnio wszędzie ask.fm. Oczywiście też będą moderowane, ale próbować możecie, po prostu te wyjątkowo prywatne, których nie opublikuję także na śniadaniowcu, nie pojawią się i na asku ;).

środa, 30 stycznia 2013

~



Chleb graham z pastą z makreli. 
Graham bread with mackerel paste. 

Była jeszcze papryka czerwona, ale leżała już na talerzu i zapomniałam sfotografować ^^
Fajnie tak budzić się każdego dnia i każdego dnia myśleć, że jest sobota, czas na leniwe placki, leniwe naleśniki, leniwe śniadanie ze świeżo upieczonym chlebem w roli głównej. 

Dziś Peppersi, dla odmiany :). 


poniedziałek, 14 stycznia 2013

~




Śledzie z jogurtem greckim, chlebem graham i papryką.
Herring with greek yogurt, graham bread and red pepper.

Zdjęcia miały być rano, ale mój kochany ślimaczy laptop sprawił, że zatrzasnęłam go z hukiem i wyszłam do szkoły dawno spóźniona ;).

A wracając jeszcze do wczorajszego WOŚPu, to niestety tym razem nie spotkało mnie nic ciekawego :(
Ewentualnie może dziecko, któremu mama dała dychę mówiąc "wrzuć pieniążki", ale biedak chyba nie usłyszał w pierwszym słowie literki w i z rozmachem rzucił banknotem o ziemię...

niedziela, 16 grudnia 2012

~


Chleb graham z ricottą, gotowanym jabłkiem i cynamonem/awokado, łososiem wędzonym i cukinią.
Graham bread with ricotta, cooked apple and cinnamon/avocado, smoked salmon and zucchini.

Mieliście rację - stałam przy kasach i pomagałam pakować zakupy :).
Uwielbiam być wolontariuszką i bezinteresownie pomagać; gorzej jednak, jeśli jest się traktowanym jak żebrak i odtrącanym... Zwykle po pytaniu "Mogłabym pomóc panu/pani pakować zakupy?" następowało uśmiechnięte spojrzenie na twarz wolontariusza, po czym krótkie spojrzenie na puszkę, zniknięcie uśmiechu i wybitnie uprzejme "Nie, dziękuję, poradzę sobie."
Szkoda, aczkolwiek zdarzyły się dwie osoby, które najpierw grzecznie odmówiły, a po spojrzeniu na puszkę zgodziły się i wrzuciły przysłowiowe kilka groszy.
Była też jedna pani, która miło odpowiedziała "A, chętnie." Pomogłyśmy więc z koleżanką pakować, a po skończeniu pani wzięła torby i... odeszła nie tylko bez wrzucenia złotówki do puszki, ale nawet bez słowa podziękowania. Dziwne ;).

Było fajnie, ale nie powiem jednak, że ten dzień nie był męczący. Jednak 5 godzin stania/chodzenia od kasy do kasy i pakowania zakupów robi swoje. Pod koniec byłyśmy tak głodne, że...

Patrycja: Czy to jest jedzenie?
Ja: Taaak, chyba...
P: Oooo....
J: A nie, to kawałek kartonu...

;)

niedziela, 25 listopada 2012

~




Omlet biszkoptowy z łososiem wędzonym, jogurtem naturalnym i ziołami; kakaowa kawa z mlekiem.
Sponge omelette with smoked salmon, natural yogurt and herbs; cocoa coffee with milk.

Macie pomysł na jakiś słodki wypiek, coś niedużego i łatwego do trasportowania, niewymagającego dodatkowych naczyń, niekoniecznie pracochłonnego, ładnie wyglądającego (najlepiej w jakiś sposób oryginalnego), być może czekoladowego i/lub drożdżowego?
Coś bardziej w stylu cinnamon rolls niż muffin ;).

Potrzebuję koniecznie rady, niedługo powiem czemu :)

niedziela, 21 października 2012

~



Chleb graham z twarożkiem grani i domowym dżemem wiśniowym; kawa.
Graham bread with cottage cheese and homemade cherry jam; coffee.

Śniadanie Patrycji: kanapki graham z domową pastą z makreli (przepis niebawem).
Patrycja's bkfst: graham bread with mackerel paste (recipe soon).

A po śniadaniu, dla odżywienia wypranego mózgu...



Ciasto.
Cake. 

iiii...


... ;)

niedziela, 30 września 2012

~


Jajecznica* na maśle z bazylią; chleb graham z babciną pastą makrelową; gruszka.
Scrambled eggs (fried on butter) with basil; graham bread with my grandma's mackerel paste; pear.

*Z jajek od kurek zielononóżek :) Dostałam dosłownie 5 malutkich sztuk od sąsiadki, ale oszczędzam, bo smakują jak wiejskie. Albo nawet lepiej!

poniedziałek, 3 września 2012

~



Owsianka na zielonej herbacie z serkiem wiejskim, awokado, łososiem wędzonym i sosem sojowym; truskawki; kawa.
Porridge with green tea, cottage cheese, avocado, smoked salmon and soy sauce; strawberries; coffee.

czwartek, 5 lipca 2012

~





Jajecznica z rybą wędzoną i koprem; brzoskwiniowy sernik na zimno; morela; kawa z mlekiem sojowym waniliowym.
Scrambled eggs with smoked fish and dill; peach no-baked cheesecake; apricot; coffee with vanilla soy milk.

Będąc przedwczoraj na McFlurry wybrałyśmy (jak zwykle) wersję lion bez polewy. Po czym zauważyłyśmy na tacce (już podczas jedzenia), że dodali nowy smak... No cóż, dwóch McFlurry na raz nie zjemy ;). 
Potem w domu Sylwia chciała sprawdzić opinie o tymże nowym smaku i... okazało się, że nawet wujek google (ani polski, ani angielski!) go nie zna.
To było przeznaczenie, musiałyśmy sprawdzić, jak smakuje. I od dziś stawiamy Mc Flurry z chałwą na równi z lionem. Znacznie lepsze od Daima, znacznie lepsze od Kitkata. Wprawdzie dużo słodsze, ale jeśli chodzi o chałwę, to my nie mamy z tym problemu :).



środa, 16 maja 2012

~




chrupiąca bułka pełnoziarnista z wędzonym łososiem, jajkiem sadzonym, makiem i papryką; gorzka czekolada z migdałami; kawa z mlekiem sojowym.
crispy wholemeal roll with smoked salmon, fried egg, poppy seed and red pepper; dark chocolate with almonds; coffee with soy milk.

Ja chcę wakacje...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...