poniedziałek, 3 września 2012
~
Owsianka na zielonej herbacie z serkiem wiejskim, awokado, łososiem wędzonym i sosem sojowym; truskawki; kawa.
Porridge with green tea, cottage cheese, avocado, smoked salmon and soy sauce; strawberries; coffee.
niedziela, 2 września 2012
~
Chleb graham z serkiem wiejskim i awokado / łososiem wędzonym i rukolą / awokado i rukolą.
Graham bread with cottage cheese and avocado / smoked salmon and rucola / avocado and rucola.
Chyba nie mogłam sobie bardziej dogodzić na śniadanie ;). Dodam może, że przed wpadła chrupiąca piętka z masłem orzechowym ^^
sobota, 1 września 2012
~
Serek wiejski i waniliowy jogurt sojowy z malinami, masłem orzechowym i kakaowymi naleśnikami, kawa z mlekiem sojowym.
Cottage cheese and vanilla soy yogurt with raspberries, peanut butter and cocoa crepes, coffee with soy milk.
Chociaż tak można sobie poprawić humor w ten (cyklicznie od 10 lat) znienawidzony dzień...
Zostałam nominowana do The Versatile Blogger Award przez teenager, Alę, Olę, Darię, monami, Olesię, Weronikę, Isabellę i Eilen. Dziękuję bardzo :).
Zasady:
- nominuj 15 blogów, które, Twoim zdaniem, na to zasługują;
- poinformuj o tym fakcie autorów nominowanych blogów;
- ujawnij 7 faktów dotyczących siebie;
- pokaż nagrodę The Versatile Blogger Award u siebie na blogu.
1. Nie podobają mi się ludzie (co nie znaczy, że ich nie toleruję, bo tolerancyjna jestem aż do bólu i jedyne, kogo nie toleruję, to ludzie nietolerancyjni ;)), którzy mają na sobie więcej tatuaży i piercingu, niż nakazywałby rozsądek. Jednak w przyszłości planuję zrobić sobie co najmniej jeden drobny tautaż, a w najbliższej - odwiedzić salon piercingowy.
2. Również, jak wiele Blogerów, jestem bałaganiarą ;) I dobrze mi z tym, nie lubię, jak ktoś pod moją nieobecność ten bałagan zamieni w teoretyczny porządek, bo wtedy nie wiem gdzie co jest. Na przykład taki bidon na wodę... przecież oczywistym jest, że powinien stać za suszonym kwiatkiem na szafce, a nie w szufladzie, gdzie mam wszystkie rzeczy i gadżety biegowe, prawda?
3. Jestem wierna rockowi (głównie Aerosmith) oraz muzyce arabskiej i rytmom afrykańskim, ale bardzo łatwo mnie "przekabacić" na inny rodzaj muzyki (wyjątkiem jest może plastikowy pop, metal oraz techno).
4. Nienawidzę wszelkich świąt i tej całej radosnej atmosfery towarzyszącej im już 5 miesięcy wcześniej.
5. Moim największym marzeniem jest zwiedzić Czarną Afrykę oraz RPA.
6. Pomimo tego, że nienawidzę szkoły i zawsze z utęsknieniem odliczam czas do dni wolnych, w wakacje nudzę się niemiłosiernie i nudę tę zabijam na różne dziwne sposoby. Jednym z nich jest przejażdżka tramwajem do najdalej położonego od mojego domu Lidla po chociażby sałatę. Tramwajem, 42 minuty w jedną stronę ;).
7. Uwielbiam malować paznokcie, jednak kiedyś byłam beznadziejna w tej sztuce; oprócz paznokcia malowałam także wszystkie skórki na około niego, a potem siedziałam dwie (w najlepszym wypadku) godziny ze zmywaczem oraz pudełkiem patyczków i zmywałam to, co "wyszło poza linię paznokcia". Oczywiście efekt i tak był tragiczny, a przy pierwszym odpryśnięciu domalowywałam kolejną warstwę tak, że często po kolejnych dwóch godzinach miałam ich już pięć...
Nie nominuję żadnych blogów, ponieważ zabawa ta rozeszła się jak świeże bułeczki i chyba wszyscy zostali już nominowani co najmniej raz :). Niemniej jednak, jeśli się mylę, to zapraszam serdecznie.
piątek, 31 sierpnia 2012
~
Jajecznica z awokado i rukolą; chleb graham z masłem i ricottą; kawa.
Scrambled eggs with avocado and rucola; graham bread with butter and ricotta; coffee.
Nasza kochana i jedyna królowa Doda powiedziała kiedyś: Lepiej zgrzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło i utrzymywała, że jest to jej życiowe motto.
Ja wolę jednak oryginalną wersję, kiedy w miejscu grzeszenia występuje próbowanie. Chociaż może o ile nie chcę żałować podjętych prób, o tyle chcę uniknąć żałowania, że ich nie podjęłam.
Zagmatwane. To chyba nie będzie moje motto ;).
Scrambled eggs with avocado and rucola; graham bread with butter and ricotta; coffee.
Nasza kochana i jedyna królowa Doda powiedziała kiedyś: Lepiej zgrzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło i utrzymywała, że jest to jej życiowe motto.
Ja wolę jednak oryginalną wersję, kiedy w miejscu grzeszenia występuje próbowanie. Chociaż może o ile nie chcę żałować podjętych prób, o tyle chcę uniknąć żałowania, że ich nie podjęłam.
Zagmatwane. To chyba nie będzie moje motto ;).
Subskrybuj:
Posty (Atom)









