czwartek, 31 maja 2012

~



ciasto makowe z kokosem i ananasem; arbuz; serek wiejski.
poppy seed cake with coconut and pineapple; watermelon; cottage cheese.


Nie mogę się oderwać od truskawek... Do dzisiejszego śniadania nie dodałam ani jednej, bo po prostu wszystkie znikły wczoraj w tajemniczych okolicznościach, ale... będziecie mieć coś przeciwko, jeśli teraz prawie wszystkie śniadania będą zawierały te owoce? :)

środa, 30 maja 2012

~


marchewkowe muffiny z orzechami, serek homogenizowany naturalny z syropem klonowym i truskawkami.
carrot muffins with walnuts, homogenised natural cheese with maple syrup and strawberries.


Moja nowa ulubiona piosenka (z tych spokojnych, bo ogólnie gustuję w szybkich rytmach ;)).

video

wtorek, 29 maja 2012

~


bułka pełnoziarnista z masłem orzechowym i truskawkami, mrożony koktajl bananowo-truskawkowy.
wholemeal roll with peanut butter and strawberries, frozen banana stawberry smoothie.


Wczoraj, po wizycie u lekarza, idę elegancko do szkoły na dwie ostatnie lekcje - geografię i matmę (i jednocześnie dwie kartkówki). Geografia zaczyna się o 11.50, więc o 11.35 jestem już w szkole i czekam na dzwonek na przerwę. Nie dzwoni, więc przypominam sobie, że mamy skrócone lekcje...
Patrzę na plan lekcji skróconych - okej, zdążę chociaż na matmę i napiszę jedną kartkówkę.
Siadam pod salą 37 i czekam. Dzwoni dzwonek na przerwę przed matmą, z klasy wychodzą ludzie... z mojej klasy.
Pomyliły mi się lekcje.
Dlaczego takie sytuacje zawsze przydarzają się tylko mnie? ;)

poniedziałek, 28 maja 2012

~



pełnoziarniste rogaliki z serem, serek wiejski z waniliowym jogurtem sojowym i pokruszonymi pistacjami.
wholemeal croissants with quark, cottage cheese with vanilla soy yogurt and crushed pistachios.


Jak długodystansowiec może w dwa tygodnie choć trochę poprawić swoją formę na krótkim dystansie?...
Chyba czeka mnie spartakiada.

niedziela, 27 maja 2012

~



crepes with tomatoes, mozzarella, basil, herbs and pepper.

Nie ma to jak po męczącej wycieczce rowerowej chcieć się zdrzemnąć o 16, ale wstać dopiero o 22, zjeść kolację, zasnąć o północy (oglądając telewizję) i obudzić się o 9...

sobota, 26 maja 2012

~


kokosowe crumble z kiwi, gruszką i pistacjami, serek wiejski.
coconut crumble with kiwi, pear and pistachios, cottage cheese.


Jak mówiłam, tak zrobiłam. Kokosowe crumble jako śniadanie do łóżka z okazji Dnia Mamy. Owoce też wybrane nieprzypadkowo, bo nowe spore pudełko kiwi i gruszek pojawia się u nas co 2-3 dni (a warto dodać, że ja ich jem stosunkowo bardzo mało ;)).
A teraz... pędzę do kuchni robić kolejną porcję crumble dla znajomego, z którym zaraz jedziemy na wycieczkę rowerową.
Na działkę. Po truskawki!



piątek, 25 maja 2012

~


owsianka z mlekiem sojowym, jabłkiem, truskawkami i rozpuszczającymi się czekoladą oraz masłem orzechowym  
porridge with soy milk, apple, strawberries and dissolving chocolate & peanut butter


Czasami aby pobić własny rekord, potrzebne jest kilka dni odpoczynku, silna motywacja albo totalny brak czasu (nawet na bieganie), kiedy np.: koleżanka poprosi Cię o zrobienie ciasta urodzinowego na następny dzień. 
Albo wszystko na raz. Mimo wszystko - lubię to.

czwartek, 24 maja 2012

~

schłodzony pudding z kaszy manny z mlekiem sojowym, dwoma kiwi, masłem orzechowym, syropem klonowym, daktylami i płatkami migdałowymi.
cooled semolina pudding with soy milk, two kiwis, peanut butter, maple syrup, dates and almond flakes.



...A gdy nikt nie patrzy, to śpię tak:

środa, 23 maja 2012

~



kasza jaglana z gruszką, pistacjami i waniliowym jogurtem sojowym.
millet with pear, pistachios and vanilla soy yogurt. 

Nie lubię smakowych jogurtów, przesłodzonych i z mnóstwem chemii w środku, ale ten dostałam w prezencie wraz z kilkoma kartonami mleka sojowego. Jak dostałam, to zjem... Otwieram wieczko, zaglądam. Biorę łyżeczkę, próbuję.
Niebo. 
Najbardziej jednak zauroczyły mnie te ziarenka wanilii. A w dodatku jego wartości odżywcze niewiele różnią się od jogurtu naturalnego, za to są zupełnie inne niż te na zwykłych jogurtach owocowych. To chyba jedyny tego typu produkt, który polubię ;).

wtorek, 22 maja 2012

~




pancakes z kiwi, czekoladową posypką i syropem klonowym, mrożony koktajl (mleko sojowe, mrożony banan, duszony rabarbar, świeża mięta).
pancakes with kiwi, chocolate topping and maple syrup, frozen smoothie (soy milk, frozen banana, stewed rhubarb, fresh mint).


Nareszcie, placki z kiwi. Kiedyś próbowałam wmieszać kiwi do ciasta, ale efekt był daleki od placków ;).

Wczoraj Marta (znana raczej jako kikimora) posłała mi link do swojego dzieła ze mną w roli głównej. Powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem :). Nie tylko efektu, ale także zgodności z faktami - w rzeczywistości też biegam w zielonym topie, szarych spodenkach, niebieskich butach, włosach związanych w wysoki kucyk i z mp3 w prawej kieszeni... A przecież nic o tym nie wspominałam (chyba ;)). Dziękuję raz jeszcze, a do Marty zapraszam na artystyczne wysypisko.



poniedziałek, 21 maja 2012

~



owsianka na mleku sojowym z jabłkiem, nerkowcami, domowymi malinami w syropie i suszonymi figami.
porridge with soy milk, apple, cashews, homemade raspberries in syrup and dried figs.


Okej, dziś mogę powiedzieć, że pierwszy krótki maraton - lub bieg uliczny, jak kto woli - już za mną. Dystans teoretycznie miał wynosić 10 km, ale wynosił 11, bo nie dało się go skrócić. No cóż, to nawet lepiej ;).
Tak więc wczoraj w Nadolicach Wielkich wystartowałam w południe w 32-stopniowym upale bez śladu cienia... Nie byłoby może tak źle, gdyby nie ten wiatr (18 km/h! sprawdziłam!), który przez 1/4 drogi wiał prosto w twarz, przez 1/4 w prawy bok i przez 1/4 w lewy bok. Zwykle wiatr boczny mi nie przeszkadza, ale kiedy spycha na pobocze... to już nie jest tak ciekawie.
Niemniej jednak bieg ukończyłam, mniej więcej w tym samym czasie, co przebiegam ten dystans o godzinie 19 (mniej więcej, bo wyników jeszcze nie upubliczniono).
Liczyłam na pamiątkowe zdjęcia, na pamiątkowy medal... Ale nie spodziewałam się, że stanę na II miejscu na podium w kategorii wiekowej K-16 (16-19 lat). A to znaczy, że wyprzedziłam kilka dziewcząt, które, jak zdążyłam się dowiedzieć, należą do klubów biegowych...
To teraz pozostaje tylko trenować i odliczać do 18. urodzin. Z jednej strony chciałabym półmaraton pokonać jak najwcześniej, gdy tylko będę w stanie, ale z drugiej... lepiej przebiec ten pierwszy od razu w lepszym czasie ;).

EDIT:
Upubliczniono wyniki :) Pobiłam swój rekord! 1 h 07 min 34 s.






niedziela, 20 maja 2012

~



Razowe naleśniki z twarożkiem, bitą śmietaną, malinami w syropie (domowymi), kiwi i czekoladową posypką.
Wholemeal crepes with cottage cheese, whipped cream, raspberries in syrup (homemade), kiwi and chocolate topping.

Naleśniki z twarożkiem i bitą śmietaną zainspirowane Sylwiowymi. Przepyszne. 
Po wczorajszej 6-godzinnej nauce matematyki przerwanej na chwilę serniczkami z patelni z czekoladą, po nieplanowanej nocce z koleżanką, wstałam w niedzielę o 7... Nie wiem jakim cudem, nie wiem czemu i jak, ale wstałam. Więc... jakby nie patrzeć, będę miała dłuższą niedzielę ;).

sobota, 19 maja 2012

~



jabłko i rabarbar zapiekane pod kruszonką z płatkami owsianymi i nerkowcami, chleb razowy z twarożkiem, pomidorem, szczypiorkiem i ziołami.
apple & rhubarb crumble with oat flakes and cashews, wholemeal bread with cottage cheese, tomato, chives and spices.

Nie chcę się powtarzać, ale... najlepsze śniadanie ever.
Dlaczego nigdy wcześniej nie robiłam crumble? I to nie tylko na śniadanie. Ja naprawdę nigdy w życiu nie robiłam crumble...
Dobry jest taki posiłek przed zabieganym dniem. Najpierw wyprawka autobusem na drugi koniec miasta, potem powrót do domu, spotkanie z koleżanką i... matematyka.
- Patrycja, spokałabyś się jutro, żeby ogarnąć te funkcje?
- JUTRO ?! *śmiech* jutro jest sobota.
- Wiem, ale nie rozumiem tego, proszę...

po około godzinie namawiania...

- Okej. Ale jak już się spotykamy, to... może przerobimy matmę z całego roku, skoro czeka nas te kilka sprawdzianów sprawdzających naszą całoroczną wiedzę?

No, to czeka nas burza. Mózgów burza ;).

piątek, 18 maja 2012

~



serek wiejski z kiwi, truskawkami i migdałami, ciasto "kopiec kreta".
cottage cheese with kiwi, strawberries and almonds, "kopiec kreta" cake.


Wczoraj, po powrocie ze szkoły, spojrzałam od razu do kuchni, co robię zawsze po przekroczeniu progu mieszkania. Nie było tam nikogo, ale na szafce pod oknem stała miska. A w misce duże, czerwone kulki... A przynajmniej tak wyglądały z daleka.
Natychmiast zostawiłam torbę tam, gdzie stałam, i rzuciłam się w stronę owych kulek krzycząc "truskawki!" 
Efekt? Zjadłam 3/4 zawartości miski... Dobrze, że w porę się opamiętałam i zostawiłam te kilka sztuk na śniadanie ;).

czwartek, 17 maja 2012

~


Owsianka na mleku sojowym z gruszką, masłem orzechowym, cynamonem i pestkami słonecznika.
Porridge with soy milk, pear, peanut butter, cinnamon and sunflower seeds.

No, w końcu na mnie przyszła kolej. Pewnie przyszłaby wcześniej, gdybym nie kupowała kolejnych maseł orzechowych (nie skończywszy poprzednich) niczym zakupoholiczka kupująca kolejne pary butów na wyprzedażach ;). Bo w ten sposób jeszcze wczoraj miałam otwarte 4 słoiki masła orzechowego.
Cieszę się, że mam też takie długie łyżeczki ;).

środa, 16 maja 2012

~




chrupiąca bułka pełnoziarnista z wędzonym łososiem, jajkiem sadzonym, makiem i papryką; gorzka czekolada z migdałami; kawa z mlekiem sojowym.
crispy wholemeal roll with smoked salmon, fried egg, poppy seed and red pepper; dark chocolate with almonds; coffee with soy milk.

Ja chcę wakacje...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...